„Miłość.. Coś wspaniałego, a zarazem tak trudnego. Pełna niespodzianek,
zwrotów akcji. Pełna pięknych chwil, ale też momentów cierpienia.”
Hermiona siedziała na błoniach.
Próbowała powstrzymać łzy. Nie udało się. Usłyszała zbliżające się kroki. Nie podniosła
głowy. Nie chciała nikogo widzieć.
Pochylił się nad nią wysoki rudowłosy chłopak. Popatrzyła w
jego ciepłe oczy..
- Nie płacz Hermiono. Nikt nie
jest wart Twoich łez. A kto jest ich wart, nigdy nie doprowadzi cię do płaczu.
Pamiętaj o tym. – powiedział i przytulił ją.
- Dziękuję, Nawet nie wiesz, ile
dla mnie znaczy to, co mówisz.
Przytuliła się do chłopaka i przez jej głowę przebiegła
jedna myśl. Chcę, aby świat dziś się
skończył..
Cześć wszystkim, to mój pierwszy blog o tematyce Potterowskiej. Jest on dość surowy w wyglądzie, bo pierwszy raz zakładam coś na blogspocie. Mam nadzieję, że spodoba Wam się moja własna historia o miłość dość niemożliwej, czyli Hermiony i Freda. Na razie zamieszczam krótki prolog. Już niedługo pierwsza notka. Pozdrawiam!
Maja.
Cześć wszystkim, to mój pierwszy blog o tematyce Potterowskiej. Jest on dość surowy w wyglądzie, bo pierwszy raz zakładam coś na blogspocie. Mam nadzieję, że spodoba Wam się moja własna historia o miłość dość niemożliwej, czyli Hermiony i Freda. Na razie zamieszczam krótki prolog. Już niedługo pierwsza notka. Pozdrawiam!
Maja.
Śliczne. :3 Tak niewiele, a tak potrafi ucieszyć. Pisz dalej. <3
OdpowiedzUsuń"Nikt nie jest wart Twoich łez. A kto jest ich wart, nigdy nie doprowadzi cię do płaczu." <-- świetne !!
OdpowiedzUsuńzgadzam się, aż sobie ustawiłam w opisie (<3).
UsuńŚwietne :D podoba mi się:P pisz dalejjj :**
OdpowiedzUsuńPiękne ! :33
OdpowiedzUsuńSzkoda, że dopiero teraz znalazłam ten blog ale nadrobie zaraz wszystko. :DD
Widziałam, że jest już prolog, szkoda. :((
Nie myślisz o następnym opo? :D